Zuzka miała pokój jaki zawsze chciała. Kiedy byłyśmy małe robiła sobie namiot i tam siedziała. Nie wpuszczała ani mnie ani swoich rodziców. A oto pokój Zuzki
Cudna! Miałam ochotę skakać z radości. Ale opanowałam się. Zuzka patrzyła na ekran telefonu i co chwilę sprawdzała pocztę. Bo bez przerwy pisała z tym Irlandczykiem. Ja poszłam dalej. Kuchnio- jadalnia wyglądała tak
Była dopiero 15 a ja chciałam wyjść na miasto. Z Zuzką nie było problemu bo ten jej kochaś napisał że jest już u kumpla. Poszłyśmy do swoich pokoi się przebrać. Wyszłam z pokoju ubrana w to
Poprawiłam tylko włosy by wyglądały seksi i weszłam do pokoju Zuzki. Ku mojemu zaskoczeniu po całym pokoju fruwały ciuchy
J- Zuza co to ma znaczyć?
Z- Co te parę ciuszków? Przecież to nic.
J- Dobra ubieraj się i idziemy!
Z- Ok
Wyszłam z pokoju by ochłonąć. Weszłam jeszcze do łazienki by umalować oczy i usta. A po 10 minutach byłyśmy gotowe. Zuzka ubrała się w to
J- Zuza co to ma znaczyć?
Z- Co te parę ciuszków? Przecież to nic.
J- Dobra ubieraj się i idziemy!
Z- Ok
Wyszłam z pokoju by ochłonąć. Weszłam jeszcze do łazienki by umalować oczy i usta. A po 10 minutach byłyśmy gotowe. Zuzka ubrała się w to
Też wyglądała seksi. Wyszłyśmy i chodziłyśmy po sklepach szukając kochasia bo tak go będę nazywać i jego kumpla. Nagle wpadłam na zielonookiego chłopaka z burzą loków na głowie
J- Ała!!!
Ch- Sory... Jestem roztargniony. Szukam z kumplem 2 dziewczyn.
J- Spoko. Ale na przyszłość uważaj.
Ch- Ok. A tak w ogóle to Harry jestem
J- Natalie ale przyjaciele nazywają mnie Nat.
H- Do zobaczenia. Może...
J- Chcesz telefon?
H- Jasne
J- Dobra to tak 5** *** **7
H- To napiszę i zapiszesz sobie wtedy
J- Ok. Cześć
Wtedy nie miałam pojęcia że to kumpel kochasia. Poszłyśmy z Zuzką do McDonald's. Po otrzymaniu zamówionych dań wyszłyśmy przed budynek. Zuzka wysłała SMSa do tego kochasia a właśnie w tym samym czasie chłopak obok dostał wiadomość. Jego kolega wyglądał znajomo tylko, że miał zakrytą twarz włosami i zasłonięte oczy okularami. Coś tam szeptali aż w końcu chłopcy odwrócili się
H- Nat?
J- Harry?
Ch- Niebieskooka?
Z- Irlandczyk?
Spoglądaliśmy tak na siebie przez jakieś 10 minut z rozdziawianymi buziami. W końcu zaczęłam rozmowę
J- A ty Irlandczyk jak się nazywasz?
Ch- Niall. Niall Horan. Wiem że ty to Nat bo słyszałem a ty ślicznotko to....?
Z- Zuzka. Droi panie Niall
N- To co tam jecie?
Z- Ja frytki a Nat burgera
H- Dasz gryza Nat?
J- Tu się jebnij - powiedziałam ze śmiechem pokazując na czoło
J- Ała!!!
Ch- Sory... Jestem roztargniony. Szukam z kumplem 2 dziewczyn.
J- Spoko. Ale na przyszłość uważaj.
Ch- Ok. A tak w ogóle to Harry jestem
J- Natalie ale przyjaciele nazywają mnie Nat.
H- Do zobaczenia. Może...
J- Chcesz telefon?
H- Jasne
J- Dobra to tak 5** *** **7
H- To napiszę i zapiszesz sobie wtedy
J- Ok. Cześć
Wtedy nie miałam pojęcia że to kumpel kochasia. Poszłyśmy z Zuzką do McDonald's. Po otrzymaniu zamówionych dań wyszłyśmy przed budynek. Zuzka wysłała SMSa do tego kochasia a właśnie w tym samym czasie chłopak obok dostał wiadomość. Jego kolega wyglądał znajomo tylko, że miał zakrytą twarz włosami i zasłonięte oczy okularami. Coś tam szeptali aż w końcu chłopcy odwrócili się
H- Nat?
J- Harry?
Ch- Niebieskooka?
Z- Irlandczyk?
Spoglądaliśmy tak na siebie przez jakieś 10 minut z rozdziawianymi buziami. W końcu zaczęłam rozmowę
J- A ty Irlandczyk jak się nazywasz?
Ch- Niall. Niall Horan. Wiem że ty to Nat bo słyszałem a ty ślicznotko to....?
Z- Zuzka. Droi panie Niall
N- To co tam jecie?
Z- Ja frytki a Nat burgera
H- Dasz gryza Nat?
J- Tu się jebnij - powiedziałam ze śmiechem pokazując na czoło
H- Plosie........
J- No dobra masz!
N- Zuzka daj fryteczkę
Z- Coś za coś
N- Buziak?
Z- Dawaj beybe
J- No dobra masz!
N- Zuzka daj fryteczkę
Z- Coś za coś
N- Buziak?
Z- Dawaj beybe
Niall dał jej buziaka w policzek i wziął frytkę. Zuzka się uśmiechnęła i poprawiła włosy. Po godzinie pożegnałyśmy się z chłopakami i poszłyśmy do domu. Na jutro umówiłyśmy się z nimi na plaży.
_______________________________________________________
Jak rozdział? Sorki za błędy.
Jak rozdział? Sorki za błędy.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz